Jelle Van Giel Group (C. Nardozza, B. Borremans, T. Bourgeois, T. Finoulst, B. Weijters, J. Bruneel)

Dodaj recenzję:
  • HEVHETxHV01462331
  • Wytwórnia: Hevhetia
  • Nośnik: : 1xCD
  • Dostępność: Jest
  • szt.
  • 40,00 zł

The Journey

Formację założył w 2011 roku belgijski kompozytor i perkusista Jelle Van Giel. Zespół zgrabnie porusza się w obrębie jazzu i rocka z dużymi wpływami muzyki klasycznej i world music. Septet mimo nazwy sugerującej absolutną dominację lidera i twórcy repertuaru formacji, jest składem demokratycznym, świetnie ukazującym osobowości i inspiracje każdego z muzyków. W roku 2015 nakładem słowackiej wytwórni Hevhetia ukazał się debiutancki album zespołu "Songs For Everyone". Od tego czasu w zespole doszło do zmian personalnych w sekcji dętej: przy saksofonie altowym słyszymy Toma Bourgeoisa, a na instrumencie tenorowym gra Bart Borremans. Pozostali muzycy składu prowadzonego przez perkusistę to nazwiska znane już z poprzedniego albumu: trębacz Carlo Nardozza, gitarzysta Tim Finoulst, pianista Bram Weijters i kontrabasista Janos Bruneel. W takim też składzie formacja dokonała nagrań jakie wypełniły nowy album Jelle Van Giel Group: "The Journey".
Tytuł płyty doskonale odzwierciedla jej zawartość; Van Giel zabiera nas w prawdziwą muzyczną podróż zahaczającą o rozmaite stylistyki.
Całość otwiera dynamiczna kompozycja tytułowa. Utwór pełen rytmicznych zwrotów, mieniący się potężnie brzmiącymi unisonowymi partiami saksofonów i trąbki.
"Fuzz" to z początku nostalgiczna ballada o wyjątkowym uroku i intymnym klimacie, która w dalszej części przeobraża się w dynamiczny temat ozdobiony świetnymi partiami trąbki i gitary.
Skoczny swawolny "Just A Little Waltz" poprzedza wyjątkowej urody kołysankę jazzową "Lullaby For Nelle".
"Bonito" to z kolei nasączony latynoskim rytmem temat, klimatem nawiązujący do tradycji kubańskich orkiestr jazzowych w stylu zespołów Arturo Sandovala.
Bardzo stylowym utworem jest "Colorious" należący przede wszystkim do gitary Tima Finoulsta i saksofonu altowego Toma Bourgeoisa, a progresywne "The Hidden City" to okazja zabłyśnięcia pełnym blaskiem dla tenoru Barta Borremansa.
Trudno o lepsze zakończenie płyty niż swingujący, radosny i roztańczony "Heading Home".
Wszystko to podane jest z wyjątkową klasą i mistrzowską manierą, co w przypadku tak młodych instrumentalistów jak skład Jelle Van Giel Group nie należy do częstych przypadków.
Nieoceniony wkład w brzmienie zespołu należy do pianisty Brama Weijtersa, znanego również z formacji Jerboa i Dez Mona, a także własnego tria oraz kwartetu chicagowskiego trębacza Chada McCullough. Mimo że nie znajdziemy na płycie jego wirtuozowskich partii, bądź dłuższych wycieczek improwizacyjnych, fortepian stanowi niejako prawdziwy fundament każdego z utworów.
Syndrom drugiego albumu, z jakim borykają się młodzi muzycy po udanym debiucie nie dotyczy tego zespołu. Po prostu jest jeszcze lepiej niż na "Songs For Everyone".
Płyta ukazała się 27 kwietnia 2017 roku.
 
Robert Ratajczak